Creative HS-600 & Techsolo HC-H28

Autor: Michał Gołębiowski 2007-12-14 16:18

Słuchawki w praniu - porównanie

Nagrałem się, przesłuchałem sporo muzyki, posłuchałem telewizji oraz audycji radiowych i teraz jestem w stanie napisać o tych słuchawkach parę słów.
Najwygodniejszymi słuchawkami podczas testu okazał się sprzęt Creative. Nie da się ukryć, że dzięki użytym materiałom, słuchawki zwiększyły komfort słuchania na tyle, ażeby można było przesłuchać trochę więcej niż na konkurentach. Dodatkowo są to słuchawki zamknięte, dzięki czemu można się odizolować od rzeczywistości i faktycznie poczuć się w grze. Ale pod jednym względem Creative przegrywały z Techsolo. Dużo lżejsze okazały się TC-H28. Dodatkowo konstrukcja z pałąkiem z tyłu głowy sprawiała wrażenie ze słuchawek nie ma, ale poważną wadą jest brak regulacji, przez co niektórzy mogą się źle czuć w tych słuchawkach. Konstrukcja Techsolo jest otwarta i może dzięki temu się trochę ratują swoją sytuacje u osób, którym te słuchawki nie do końca dobrze „leżą”.
W obu słuchawkach brakowało zdecydowanego basu, choć muszę przyznać, że dużo lepiej wyglądał przy Creative’ach. Bardzo dobrze się grało na jednym i drugim sprzęcie, ale brak niskich częstotliwości sprawiał, że dźwięk stawał się nieprzyjemnie płytki. Znajdą się oczywiście osoby, którym taki dźwięk będzie się podobać, bo co kraj to obyczaj. Wygodna sprawa to pilocik na kablu. W obu słuchawkach możemy odczuć jego obecność. Nie trzeba już teraz podczas grania „wychodzić” na pulpit, by minimalnie ściszyć lub zwiększyć głośność podczas rozgrywki. Ustawiamy wszystko w rozsądnych granicach, a potem ewentualnie zgłaśniamy bądź ściszamy. Ciekawym rozwiązaniem jest wyłącznik mikrofonu, gdy w danej chwili nie korzystamy z niego, a chcemy pozbyć się buczenia. Plusem pilota Techsolo jest przycisk całkowitego wyciszenia dźwięku, natomiast Creative – w moim odczuciu – potencjometr głośności zamiast klawiszy. Strony: 1 - 2 - 3 - 4 -