Zotac Nitro – Zewnętrzna kręcioła

Autor: Dawid Kosiński 2009-01-01 20:19

Podłączenie do komputera i wymagania

Jak już wcześniej wspominaliśmy, Nitro komunikuje się z naszym komputerem poprzez kabel USB (dołączony do zestawu). Przedstawicielstwo firmy Zotac zapewniło nas, że urządzenie nie potrzebuje żadnych sterowników i prawidłowo działa od razu po podłączeniu go do jednostki centralnej. Jest to połowiczna prawda – faktem jest, że testowany dzisiaj kontroler rzeczywiście nie posiada żadnych sterowników, jednak do jego prawidłowego działania niezbędna jest aplikacja Zotac FireStorm, którą znajdziemy na płycie CD dołączonej do Nitro bądź w Internecie, np. na stronie internetowej producenta. Po instalacji wyżej wspomnianego programu wszystko powinno być w jak najlepszym porządku - Nitro powinien poprawnie wykrywać karty graficzne Zotaca.

Współpraca z różnymi kartami graficznymi

Nitro jest przeznaczony do pracy z kartami graficznymi sygnowanymi logiem Zotaca. Za jego pomocą podkręcaliśmy więc takie akceleratory jak GeForce 9800GTX+ AMP! Edition oraz GeForce 9400GT. Urządzenie sprawowało się z nimi bardzo dobrze i pozwalało na bardzo wygodne zmienianie ich zegarów. Jedynym problemem był brak możliwości ustawienia GPU na poziomie wyższym niż połowa taktowania jednostek cieniujących. Co prawda można ten problem ominąć, ale wymaga to użycia innej aplikacji, np. Riva Tuner. W niej musimy ustawić satysfakcjonujące nas wartości pracy karty, by następnie zapisać je w profilu Nitro. Trzeba jednak przyznać, iż jest to rozwiązanie niewygodne. Niedogodność ta znacząco obniża potencjał Nitro i mamy nadzieję, że zostanie niebawem wyeliminowana.

Jednak co z produktami innych producentów? Po włożeniu karty graficznej MSI GeForce 9600GT Hybrid Freezer, Zotac Nitro nie pokazywał jej zegarów taktujących. Na pierwszy rzut oka mogło wydawać się, iż urządzenie faktycznie współpracuje tylko i wyłącznie z akceleratorami firmy Zotac. Na szczęście pomocna okazała się aktualizacja programu Zotac FireStorm do najnowszej wersji – firma odblokowała w niej możliwość podkręcania innych niż swoje kart graficznych. Po tym szybkim, ale owocnym zabiegu wszystko szło jak z płatka . Zarówno aplikacja, jak i Nitro radziły sobie z grafiką MSI nie gorzej niż z pochodzącymi od Zotaca. Niestety dalej występował problem z zależnością zegara GPU od Shaderów. Nie można było również zmienić prędkości obrotowej wentylatora, ale akurat była to wina niedopracowanego BIOSu karty.

Dotychczasowe testy były robione jedynie na kartach graficznych posiadających procesory graficzne nVIDII – w końcu tylko takie sprzedaje Zotac. Naturalnym wydaje się więc pytanie o działanie Nitro z akceleratorami ATI Radeon. Niestety, tutaj nie jest zbyt różowo. Jak łatwo się domyśleć, Radeonom nie jest dane korzystać z dobrodziejstw oferowanych przez Nitro i nie da się nic na to poradzić. Jest to uwarunkowane nie tylko ograniczeniem programowym, ale również zupełnie odmienną budową kart graficznych nVIDII oraz AMD (Przykładowo, jednostki cieniujące u AMD pracują z zegarem rdzenia, u nVIDII zaś GPU i shadery mają odrębne taktowania). Sytuacja ta być może stałaby się zgoła odmienna, gdyby Nitro zostało przystosowane do innego programu niż Zotac FireStorm, obsługującego również Radeony. Nie sądzimy jednak, że ktoś zechce poświęcić swój czas na optymalizację urządzenia, które zapewne i tak nie zdobędzie popularności.

Warto też zobaczyć, jak Nitro radzi sobie z obsługą akceleratorów zintegrowanych. Na pierwszy ogień poszedł Intel GMA 500, niestety bez skutków. Identycznie test wypadł w przypadku AMD Radeon X1250. W obu przypadkach zobaczyliśmy znany już nam komunikat mówiący o posiadaniu nieodpowiedniego akceleratora. Inaczej ma się sprawa ze zintegrowanymi jednostkami wykonanymi przez nVIDIA. Niestety nie mieliśmy pod ręką odpowiedniej płyty głównej, więc byliśmy zmuszeni informacje na ten temat uzyskać prosto od producenta. Wg otrzymanych danych Nitro nie powinien mieć najmniejszego problemu z obsługą zintegrowanych procesorów graficznych nVIDII, zwłaszcza tych umieszczonych na płytach głównych Zotaca.

Podobne produkty

We wstępie wspomnieliśmy, że Zotac Nitro to urządzenie jedyne w swoim rodzaju, nieposiadające żadnej konkurencji. Jest to prawda, ale znamy jeden produkt, który można w pewien sposób porównać do testowanego dzisiaj kontrolera. Jest to OC Gear wyprodukowany przez Asusa i był on dołączany do niektórych kart graficznych tej firmy, np. GeForce 8600GT OC Gear. Zastosowania zarówno jego , jak i produktu Zotaca są podobne – oba urządzenia mają możliwość podkręcania GPU i pamięci karty graficznej oraz zwiększania/zmniejszania prędkości obrotowej zastosowanego na akceleratorze wentylatora. Jednakże w tym momencie podobieństwa się kończą. Produkt Asusa nie posiada niektórych możliwości swojego „pomarańczowego” odpowiednika i nie pozwala chociażby na zmianę taktowań jednostek cieniujących czy zapisywanie własnych profili OC. Jednak w zamian za to ma kilka innych funkcji takich jak wyświetlanie aktualnej liczby klatek na sekundę czy zmiana poziomu natężenia dźwięków wydobywających się z naszych głośników. Oba urządzenia różnią się też sposobem instalacji. Testowany dzisiaj Zotac Nitro jest urządzeniem zewnętrznym, zaś Asus wewnętrznym panelem montowanym w wolnej 5.25” kieszeni obudowy. Następną godną wspomnienia różnicą jest sposób kierowania urządzeniem. Produkt Asusa nie posiadał żadnych przycisków, za wszystko odpowiadało jedno duże pokrętło umieszczone z lewej jego strony. Warto też wspomnieć o tym, że OC Gear współpracował tylko i wyłącznie z kartami Asusa, a nie ze wszystkimi GeForce’ami, jak to jest u Zotaca.

Strony: 1 - 2 - 3 - 4 -