MSI Wind (U100-020PL) - przeminęło z wiatrem!

Autor: Denis Soboń 2008-08-11 23:31

Wprowadzenie

Od niedawna rynek laptopów zalewany jest nowymi urządzeniami – mniejszymi, lżejszymi i zarazem bardziej mobilnymi. Zmianie uległ przede wszystkim rozmiar matrycy, który wynosi 7-10”, a także rodzaj stosowanych dysków (coraz częściej SSD) czy zupełny brak napędu optycznego. Do kogo kierowana jest taka oferta? Przede wszystkim do osób szukających niedrogiego i mobilnego notebooka. W dzisiejszej recenzji dokładniej przyjrzymy się nowości rynkowej i mocnej konkurencji Asusa EeePC – MSI Wind. Zapraszamy do artykułu!

Opakowanie oraz wygląd urządzenia

Do redakcji MSI Wind przyjechał w kartonowym pudełku niewielkich rozmiarów. Wystylizowano je na wzór paczki-upominku (wstążka z kokardką).

Po otwarciu jako pierwszy naszym oczom ukaże się bohater recenzji. Netbook owinięty jest folią zabezpieczającą i włożony w kartonową wytłoczkę. Po wyjęciu Winda oraz wytłoczki znajdziemy drugą komorę pudełka – a w niej akumulator i zasilacz sieciowy.

Chciałbym przypomnieć, iż testowany przez nas sample na chwilę obecną był jednym z pierwszych w Polsce, stąd niezbyt bogate wyposażenie (brakuje m.in. oficjalnych nośników ze sterownikami, oryginalnego pokrowca). Różnica dość znaczna występuje w przypadku akumulatora - ten, który otrzymaliśmy wraz z egzemplarzem testowym, to model o pojemności 5200MAH. W przypadku rozważania zakupu zalecamy dokładne zapoznanie się ze specyfikacją sprzedawanego urządzenia.

Wystarczy jedno spojrzenie by stwierdzić, że Wind jest małym urządzeniem. Biały kadłubek prezentuje się całkiem nieźle, głównie za sprawą gładkich krawędzi. Zewnętrzna część obudowy została wykonana z plastiku. Znajdziemy na niej logo producenta (MSI). Wymiary urządzenia są naprawdę niewielkie (260mm (dł.) x 180mm (szer.) x 19-31.5mm (wys.)), nie zaskakuje również waga urządzenia, która w tym przypadku wynosi ok. 1kg.

Po otwarciu klapy netbooka będziemy mogli zachwycać się estetyką wykonania. Całość wykonano w kolorze białym, bez jakichkolwiek wstawek w innych barwach. Producent zastosował matrycę o przekątnej 10”, czyli nieco więcej niż konkurencja. Na obudowie matrycy znajdziemy logo „MSI”, kamerkę 1,3mpix oraz mikrofon. Resztę korpusu urządzenia zajmuje biała klawiatura żywcem przeniesiona z 12” laptopa. Poniżej znajdziemy białą tabliczkę touchpada. Oprócz guzika Power znajdującego się w prawym rogu powyżej klawiatury, nie znajdziemy żadnych dodatkowych przycisków. Przy samej krawędzi kadłubka producent umieścił diody sygnalizujące. Co ważne, pomimo zamknięcia klapy laptopa, nadal są widoczne. Zwracamy uwagę na ten fakt, gdyż większość urządzeń na rynku posiada wadę konstrukcyjną uniemożliwiającą sprawdzenie np. stanu baterii. Tutaj podobnego problemu nie uświadczymy.

Producent wyposażył urządzenie w niewielką ilość złącz:

  • lewa ścianka: Kensington Lock, gniazdo zasilania, 2x USB
  • prawa ścianka: gniazdo sieciowe RJ-42, D-Sub, słuchawki, mikrofon, czytnik kart pamięci MMC/SD/MS/MS Pro, USB
  • Nie przyprawiająca o zawrót głowy liczba złączy, to skutek niewielkich rozmiarów urządzenia. Również ze względu na umiejscowienie akumulatora niemożliwe było ulokowanie dodatkowych złączy na tylnej ściance.

Spód urządzenia wykonano z takiego samego materiału jak reszta kadłubka – białego, ale dość trwałego plastiku. Wykonano w nim cały szereg otworów wentylacyjnych oraz dwa głośniczki niewielkiej mocy. Kilka gumowych stopek zapobiega przesuwaniu się urządzenia. W odróżnieniu od typowych laptopów, tutaj nie znajdziemy ani jednej zaślepki umożliwiającej dostęp do slotów pamięci operacyjnej czy dysku twardego. W przypadku chęci wymiany któregoś z wymienionych podzespołów, konieczne będzie zdjęcie tylnego panela. Skutkuje to niestety utratą gwarancji, dlatego w takim wypadku lepiej oddać sprzęt autoryzowanemu serwisowi lub dystrybutorowi, u którego nabyliśmy Winda.

Całość wygląda całkiem nieźle, zaś wszystkie elementy są doskonale spasowane. Zawiasy spisują się wyśmienicie i wyglądają na trwałe.

Dołączone akcesoria

Testowany przez nas model nie posiadał żadnych dodatkowych akcesoriów, jednak uspokajamy. Egzemplarze dla użytkowników końcowych wyposażane będą w specjalny, skóropodobny pokrowiec MSI zamykany na zamek. Poniżej znajdziecie zdjęcia, które wykonaliśmy podczas LiveDemo na premierze płyt MSI P45.

Strony: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 -