TwinTech & EVGA 9800GTX – high end w dwóch obliczach

Autor: Dawid Kosiński 2008-04-27 20:43

Wprowadzenie

Pamiętacie jaką rewolucją okazał się chip G92 wydany przez NVIDIĘ jakiś czas temu? Na pewno tak, każdy to sobie łatwo przypomina. Pokazał on, że wydajne nie musi znaczyć drogie. To na nim były oparte karty GeForce 8800GT oraz GeForce 8800GTS rev. 2, które bez najmniejszych problemów pokonały konkurencję w postaci Radeonów 3850 i 3870. To właśnie one przy cenie dwukrotnie niższej od 8800GTX niemal dorównywały mu wydajnością. Zaskutkowało to dużymi obniżkami cen na całym rynku akceleratorów graficznych, co jest na pewno zjawiskiem pozytywnym. Jednak czy ten przeskok cenowy nie był zbyt gwałtowny? Spowodował on duże zainteresowanie potencjalnych odbiorców, a NVIDIA skorzystała na tym w sposób oczywisty. G92 zaczął być postrzegany jako chip bez wad. Jednak szumne zapowiedzi ATI o wprowadzeniu Radeonów HD 4000 zmusiły zielonych do wydania nowej serii kart – GeForce 9. Na pierwszy rzut oka jest to bardzo trafne posunięcie. Jednak niezwykle szybko (bo jeszcze przed premierą serii) okazało się, że nowe karty są produkowane na tym samym chipie G92, a model 9800GTX jest najzwyczajniej w świecie minimalnie przerobionym GeForcem 8800GTS 512MB. Spowodowało to niemałe oburzenie i zdziwienie opinii publicznej. W końcu nie co dzień dowiadujemy się, że najszybszy jednordzeniowy akcelerator nowej generacji jest jedynie nieznacznie szybszy bądź wręcz wolniejszy (niewiele, ale jednak) od starszego (w tym wypadku GeForce'a 8800GTX 768MB). Lecz jak to mówią, nie nazwa, a wydajność i cena czyni grafikę. Sprawdźmy zatem, co nVidia uczyniła, byśmy kupili najnowszego GeForce'a 9800GTX zamiast jednej z kart 8800GT bądź GTS rev2. Zapraszam do lektury!

Strony: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 -