Scythe Andy Samurai Master – cooler z krainy kwitnącej wiśni

Autor: Maciej Niepiekło 2007-12-14 16:18

Podsumowanie

Muszę szczerze powiedzieć, że nasz „master” mnie rozczarował. Liczyłem na lepsze osiągi. Niestety zmuszony jestem stwierdzić, że nie opłaca się wydawać ok. 180zł, aby poprawić temperaturę o 2*C. Co prawda wentylator osadzony w Scythe, jest cichszy od standardowego boxa, ale czy opłaca się wydawać tyle pieniędzy jedynie dla kilku decybeli mniej? Już lepiej chyba odłożyć trochę więcej pieniędzy i kupić jakieś niezłe chłodzenie cieczą. Lub zaopatrzyć się w tańszego, ale wydajniejszego Zalmana CNPS 9500 AT, który był u nas testowany jakiś czas temu. Jak wcześniej wspomniałem, oraz można było zauważyć, Andy do małych i lekkich nie należy. Przez dość duże gabaryty chłodzenie zajmie sporo miejsca w obudowie, a waga (ponad pół kilo) może lekko nadwyrężyć płytę. Niestety, w tym przypadku większy nie oznacza lepszy. Co tu dużo pisać - ode mnie znów rekomendacji nie będzie...

Scythe Andy Samurai Master – cooler z krainy kwitnącej wiśni.+ cichy wentylator
+ montaż beznarzędziowy


- słaba wydajność
- kiepski stosunek jakość/cena
- gabaryty

Scythe Andy Samurai Master otrzymuje ocenę:

Serdecznie podziękowania dla firmy
MADtech
za wypożyczenie chłodzenia do testów.
Strony: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 -