Scythe Andy Samurai Master – cooler z krainy kwitnącej wiśni

Autor: Maciej Niepiekło 2007-12-14 16:18

Wprowadzenie

Chłodzenie procesora – niby nic, a jednak. Pewnie wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak ono jest ważne. Na ogół domowym użytkownikom wystarcza standardowy „box”, ale co jeśli to dla nas za mało? Jeśli myślimy o overclockingu i nie chcemy, aby nasz „procek” za bardzo się grzał? To już zależy od naszych zasobów pieniężnych. Możemy sobie sprawić chłodzenie wodne, które z pewnością sporo obniży temperaturę, a przy tym z dobrą pompką, pracuje praktycznie bezszelestnie. Ale co jeśli nie mamy tyle funduszy? Czy jakieś dobre AC wystarczy, aby „pokręcić”? Z pewnością. Ale w takim razie co wybrać? Czy dosyć tanie chłodzenie wystarczy? Postaramy się na to dzisiaj odpowiedzieć. Dzięki firmie MADtech, do naszej redakcji trafił Scythe Andy Samurai Master i zaraz sprawdzimy, jaki to z niego „master”.

Rzut okiem na „samuraja”

Andy zapakowany jest w bardzo kolorowe pudełeczko, którego koszty produkcji zapewne wliczone są w cenę. Na froncie znajduje się obrazek przedstawiający „tytułowego” samuraja. Szczerze mówiąc, co on ma wspólnego z chłodzeniem to nie wiem. Bardziej z samą firmą, ponieważ, Scythe oraz samurajowie pochodzili z Japonii. Obok niego przedstawione jest chłodzenie, czyli spory radiator, z równie dużym wentylatorem.

U góry pudełka znajdują się najważniejsze informacje, odnośnie Andy’ego, czyli: VMTS – jest to system nie wymagający narzędzi do montażu; IIFS – specjalny układ blaszek radiatora, który był wykorzystany w Scythe Infinity, gotowość do pracy z procesorami dwurdzeniowymi, oraz przystosowanie do pracy m.in. w Socketcie AM2. W centrum wyszczególnione są wszystkie gniazda, na jakich możemy zamontować naszego „samuraja”. W górnym prawym rogu, widać zieloną informację „RoHS”, co oznacza, że chłodzenie zostało wykonane, bez użycia materiałów szkodliwych, takich jak: rtęć, ołów czy kadm. Ciekawe jest to, że wszystko na pudełku jest również napisane w języku samurajów.

Na boku znajdziemy informacje jak wyglądają uchwyty montażowe, dla poszczególnych socketów. Niżej znajduje się tabelka ze specyfikacją w kilku językach świata, oczywiście oprócz polskiego. Spójrzmy „samurajowi w oczy”. Strony: 1 - 2 - 3 - 4 - 5 -