Antec TruePower Trio 650W

Autor: Krzysztof Matusiak 2007-12-14 16:18

Wprowadzenie

W dzisiejszych czasach, gdy zamierzamy kupić bądź też wymienić komputer, największą uwagę przywiązujemy do podzespołów typu: procesor, karta graficzna... jednak najnowsze układy technologiczne pobierają duże ilości prądu. Wielu nabywców najnowszego sprzętu komputerowego zapomina o jednym z ważniejszych komponentów komputera – zasilaczu. Kiedy w naszym PC’ie ma się znajdować np. karta graficzna GF 8800 GTX, albo nawet dwie takie karty, musimy pomyśleć nad kupnem wydajnego zasilacza który uciągnie „to” wszystko.

W czołówce producentów zasilaczy znajduje się min. firma Antec, która istnieje na rynku od 1986 roku. W ostatnim czasie Antec dodał do swojej oferty handlowej nową serię zasilaczy True Power. Firma projektując nowe modele stawiała sobie na celu stworzenie transformatorów, które mają „czysta i stabilna moc, bez zbędnych wizualnych dodatków” Do wyboru użytkowników są 3 egzemplarze różniące się mocą: 430, 550 i 650W. Dzięki uprzejmości Cooling.pl, który jest bezpośrednim dystrybutorem zasilaczy amerykańskiego producenta w Polsce, dostaliśmy do zrecenzowania najmocniejszą „maszynkę” z nowej serii. Mowa tutaj oczywiście o zasilaczu Antec TruePower Trio 650W. Czy jest on naprawdę taki dobry jak zachwala go producent? O tym przekonamy się w dalszej części recenzji.

Pierwsze spojrzenie

„Antka” dostajemy w małym czarnym pudełku, które ledwo, co mieści w sobie sam zasilacz a co dopiero elementy dodatkowe. Mając je przed sobą bardzo łatwo można wywnioskować, co w sobie ono kryje. Oprócz zasilacza w pudełku znajdziemy również: kabel zasilający, 2 opaski zaciskowe, 5 śrubek montażowych oraz instrukcję obsługi kilku języczną (niestety nie w języku polskim).

Teraz troszkę o naszym głównym bohaterze. Jak łatwo zauważyć w zasilaczu zastosowano pozłacany grill, co wpływa bardzo pozytywnie na jego wygląd. System wentylacji został oparty o bardzo cichy, niskoobrotowy 120mm wentylator firmy ADDA, a konkretnie AD1212HB-A73GL. Dzięki niemu oraz wytłoczonym dziurkom (w kształcie kwadracików) na tylnej ścianie zasilacza, cyrkulacja powietrza wewnątrz tej "małej elektrowni" jest na wysokim poziomie. Obudowa zasilacza jest matowa i odporna na zarysowania oraz na pozostawiane na niej odcisków palców. Wygląda ona mniej więcej tak:

Niestety producent nie pomyślał o zastosowaniu odpinanych kabli, co w tej półce cenowej jest już prawie standardem. Oplot znajdziemy tylko na głównym przewodzie ATX, co może zmartwić modderów, oraz osoby, którym znudził się już widok porozrzucanych wewnątrz obudowy kolorowych kabelków. We wtyczkach znajdują się pozłacane konektory, które zapobiegają utlenianiu się oraz zapewniają idealną przewodność.

Ilość wtyczek, którą zajdziemy w "Antku" przedstawia się następująco:

  • Rozłączane złącze ATX 24-pin (50cm)
  • Rozłączane złącze ATX12V 4-pin (55cm)
  • PCI-E 6-pin REMI (55cm)
  • Serial-ATA (50cm) - Serial-ATA (65cm)
  • Serial-ATA (50cm) - Serial-ATA (65cm)
  • Molex 4-pin (50cm) - Molex 4-pin (65cm) - Floppy 4-pin (80cm)
  • Molex 4-pin (50cm) - Molex 4-pin (65cm) - Molex 4-pin (80cm) - Floppy 4-pin (95cm)
    * Only Molex 4-pin (25cm) - Fan Only Molex 4-pin (35cm)

    W środku ukryte są dwa takie same, ułożone względem siebie symetrycznie, aluminiowe radiatory. Chłodzi je wspomniany wcześniej wentylator firmy ADDA, który jest regulowany termicznie. Zasilacz ten min. cechuje wysoka sprawność, [~85%] która zapewnia nam małe wydzielanie ciepła oraz niskie zużycie mocy. Według producenta został on również przystosowany do ciągłej pracy (24godz./dobę) w temperaturze do 50^(o)C. Dodatkowo posiada wiele zabezpieczeń takich jak: przeciw zbyt wysokiemu napięciu, natężeniu, przeciw przegrzaniowe, przeciwzwarciowe i wiele innych. Na produkt ten dostaniemy, aż 5 letnią gwarancję producenta.


    Dane techniczne:

  • MTBF: 80,000 godz. przy 25°C
  • Sprawność energetyczna: do 85%
  • Waga netto: 2,3 kg
  • Wentylator: 120 x 120 x 25mm
  • Wymiary: 14.9cm (szer) x 8.5cm (wys) x 14cm (dł) Strony: 1 - 2 - 3 -