Raidmax Smilodon

Autor: Andrzej Kurzaj 2007-12-14 16:18

Wprowadzenie

Gdy przychodzi do składania swojego zestawu komputerowego jednym z najcięższych elementów do wyboru jest obudowa, gdyż to właśnie ona będzie nam reprezentować swoim wyglądem nasz komputer. Oprócz okazywania się swoim wyglądem obudowa pełni też inne funkcje. Montujemy w nią napędy i podzespoły, którym ma zapewnić dostateczne chłodzenie oraz stabilne mocowanie. Czasami jest też istotny sposób montowania elementów, gdyż nikt nie chciałby się męczyć z dobraniem się do wnętrza obudowy.

Obudowa została do mnie dostarczona w dość dużym kartonie, sporo większym niż wymiary samej obudowy, co mnie trochę zaskoczyło.

W porównaniu do innych producentów Raidmax postarał się o zaprezentowanie zawartości kartonu na jego powierzchni.

Wyciągnięcie obudowy z kartonu nie było trudne, chociaż do lekkich ona nie należy. W porównaniu do stosowania polistyrenu (styropianu) tektura tutaj zastosowana chroni tylko narożniki nie chroniąc krawędzi obudowy. Jeśli przy transporcie ktoś położyłby coś cięższego na centralną część kartonu leżącego płasko, to niestety znajdzie się to na obudowie. Przez folie i opakowania transportowe nie widać oznaczenia z kartonu, więc trzeba o to zadbać we własnym zakresie.

Po zdjęciu tektury i folii możemy dokładniej obejrzeć obudowę. Pierwsze, co się rzuca w oczy to głęboka czerń. Zalecałbym trzymać ją z dala od strumienia promieni słonecznych, gdyż zapewne szybko się nagrzeje, lecz mimo wszystko prezentuje się świetnie.

Pierwsze spojrzenia na frontalną część, czyli na odchylany przedni panel. Obudowa jest tak czarna, że aż aparat ma kłopoty z robieniem jej zdjęć tak, aby było widać jej detale. Ona po prostu pochłania światło. Czarne elementy jak zwykle są bardzo podatne na tłuszcz, który będzie rażąco widać na jej powierzchni, więc trzeba się będzie zabezpieczyć.

Po obu stronach, zewnętrznej i wewnętrznej okna były zamieszczone folie ochronne. Materiał, z którego jest wykonane okno dość silnie przyciąga ową folię, ale nie tylko ją. Wszystkie drobinki kurzu, włosy, kawałki papieru, dosłownie wszystko, co jest podatne na elektryzowanie się.

Aby otworzyć pokrywę obudowy, trzeba jedynie pociągnąć za klamkę i gotowe. Pokrywy boczne opuszczają się do dołu. Montaż napędów całkowicie bez śrubowy. Przekręca się zabezpieczenie za klapkach i tyle. Dyski twarde montuje się w odrobinę inny sposób, ale o tym później. Strony: 1 - 2 - 3 -